sobota, 14 marca 2009

Wpadałoby coś powiedzieć...

   Po pierwsze... to o ile tym razem, piątek udało nam się bez większych zakłóceń przepracować, to sobota... no cóż - "zdradliwa wena raz jest, raz jej nie ma". Ale nie to najważniejsze i nie o tym chcę pisać. Dziś tj. dnia 14 marca około godziny 9.45 miała miejsce pierwsza na świecie próba zatrzymania pilarki tarczowej małym palcem u dłoni. I tym razem pogromcy mitów - w składzie Czeladnik Bobek i nikt więcej, wykazali się nie lada odwagą przy tymże eksperymencie naukowym. Wnioski? Wnioski są proste i przejrzyste. DA SIĘ!! Wielu wątpiło, wielu twierdziło, że zabraknie odwagi, ale udało się. Pilarka zatrzymała się w jednej chwili, w tej samej, w której po pustym placu budowy rozległo się głośne "kurwa!". Bo jak tu pohamować emocje kiedy dokonuje się tak ważnego dla ludzkości eksperymentu!! Oczywiście i czeladnik też człowiek i skóra ze stali nie jest, a i krew trysnęła. Na szczęście w pogotowiu nadchodziła już pomoc w osobie majstra Waty. Którego pomoc przydała się jednak niecałą godzinę później, kiedy to przyniósł wodę utlenioną i z szyderczym uśmiechem powiedział: "teraz zobaczymy jak jesteś odporny na ból...". Dziwnym było, że nie piekło, więc zakomunikowałem. W odpowiedzi usłyszałem coś równie poruszającego: "aa pewnie przeterminowana...

    No nic. Do wiechy się zagoi. Było minęło. Trzeba się zastanowić nad przyszłością! Tak proszę państwa! Empiryzm jest podstawą egzystencji! Swoją drogą... ciekawe, czy da się zatrzymac szlifierkę kątową czubkiem nosa... Z pozdrowieniami zabandażowany Czeladnik Bob

2 komentarze:

  1. lepiej nie będę tego komentowa... no cóż... mialam zły dzień wtedy:P

    wiedźma

    OdpowiedzUsuń
  2. znalazłem waszą stronę trafiłem do sanatorium nie wiem czy lekarz pozwoli jeszcze raz ją otworzyć. glazur

    OdpowiedzUsuń