środa, 25 marca 2009

Trochę spraw biegnących, yy bieżących


 Witam wszystkich! Przeżywamy właśnie okres, w którym na blogu nie dzieje się wiele... Wybaczcie nam -  skromnym ludziom pracy takie zaniedbania, ale już wszystko tłumaczę. Na budowie dzieje się tak dużo, że nie  ograniamy, śniegu jest tyle, że nie odgarniamy, no i do tego dochodzą obowiązki... spotkania służbowe, delegacje, ważne konsultacje z inwestorami. Taki zamęt, że niestety na parę dni  musieliśmy odpuścić pracę na blogu, na rzecz pracy - rzetelnej i gołym okiem widocznej, co będę się starał na dniach udowodnić. 
   Jakby tego było mało, to dziś rano mój majster zostawił mnie na czas nieokreślony na polu walki. Twierdzi, że pojechał w Alpy na urlop, ale ja i tak wiem, że przez cały ten czas będzie pod Radomiem negocjował kontrakty. Niestety, z nieobecnością majstra wiążą się poważne konsekwencje. Mianowicie, do podejmowania decyzji tak ważnych jak losowanie prawidłowej odpowiedzi, wymagane jest conajmniej 51% firmy. Ja sam, bedny czeladnik jakby nie liczyć stanowię marne 50%. Tak też finał i wybór zwycięzcy odbędzie się po powrocie drugiej połowy FirmypoAGHu. Myślę jednak, że mogę sam ujawnić wyniki kokursu dotyczącego oka majstra. Zrobię to jutro tj. 26 marca w godzinach wieczornych. 
 Podczas gdy majster neegocjuje warunki kontraktu w Alp... tfu! pod Radomiem, ja opuszczam plac budowy na weekend i również mnie nie ma. Tak więc wszystkich fanów, którzy w ten weekend chcieli dostać autograf na placu budowy, z przykrością informując, że NIKOGO NIE MA W DOMU. Planowany powrót około wtorku... To będzie wszystko na chwilę obecną, pozdrawiam:)
 Aha jak donosi nasz "operator" jutro około godziny 16:00 planowana 10 minutowa przerwa techniczna, jakoś wytrzymacie....
 I jeszcze jedno - na zdjęciu sobotni fajrant - majster zamyka drzwi na klucz:)

1 komentarz: